Gregory Gaultier chce wrócić do dyspozycji z poprzedniego sezonu i obronić w tym tygodniu swój tytuł w El Gouna Open.
35-letni Francuz z powodu kontuzji kostki, a później zerwania przywodziciela musiał zrezygnować z występów w kilku turniejów, co przyczyniło się do utraty prowadzenia w rankingu PSA.
Gaultier wrócił na korty po przerwie w marcowym Grasshopper Cup, gdzie doszedł do półfinału, w którym wyraźnie przegrał z Ramym Ashourem.
– To najgorszy rok w mojej karierze. Miałem wiele przerw z powodu kontuzji. Nadal wierzę, że mogę wygrywać ważne tytuły, ale żeby to robić, moje ciało musi czuć się dobrze – tłumaczy Gaultier, jedyny zwycięzca w historii El Gouna Open, który nie był Egipcjaninem.
Czy kwiecień i wyjazd do Egiptu będzie dla niego bardziej szczęśliwy?
– Nie zagrałem żadnego turnieju w tym sezonie na 100%. To straszne uczucie, ciągle próbować gonić rywali z tak małą ilością przygotowania. Ale teraz jestem na dobrej drodze do powrotu. Jestem bardzo ostrożny z każdym szczegółem, bo chciałbym rywalizować przez jeszcze kilka lat – dodał Francuz.
Czego możemy się spodziewać po nim w tym turnieju?
– W El Gounie będę w niezłej formie i mam zamiar cieszyć się grą. Potrzebuję zagrać kilka turniejów z rzedu, żeby wejść w dobry rytm, a tego nie miałem od września zeszłego roku. Wiem jednak, że zapomnę o wszystkich złych momentach, kiedy podniosę kolejny puchar – podsumował.
Gaultier zacznie obronę swojego tytułu od meczu z Mazenem Heshamem. Francuz jest w tej samej części drabinki co Ali Farag, który w tym miesiącu również przeskoczył go w rankingu PSA.
Pierwsze mecze El Gouna Open 2018 już od 20 kwietnia!
źródło: PSA
Rok temu Gaultier, w trakcie swojej najlepszej passy występów, pokonał w finale Karima Abdela Gawada 3:0. Skrót meczu poniżej: